Pojawienie się crossfitu w polskich salach treningowych miało miejsce stosunkowo niedawno, jednakże system ten błyskawicznie zdobył sporą popularność. Częściowo zdecydował o tym normalny w takich sytuacjach efekt nowości, ale nie brakowało entuzjastycznych opinii na temat jego skuteczności. Crossfit ma charakter bardzo szeroki i łączy ćwiczenia z różnych gałęzi fitnessu. Celem jest jak najszybsze zbicie wagi i wypracowanie nienagannej sylwetki, czyli z grubsza rzecz biorąc – to co zwykle.

Oprócz czysto fizycznego aspektu dochodzi jeszcze sfera psychologii – poprzez udany trening wpływamy pozytywnie na psychikę i dostarczamy sobie satysfakcji z tego, że ze wszystkim sobie poradziliśmy. Crossfit ma swoją filozofię, która może budzić kontrowersje. Postulatem jest w nim daleko idące fizyczne zmęczenie, wręcz wyczerpanie. Zakończona seria ćwiczeń ma nas tak zmęczyć, że do oczu napłyną nam łzy bólu i bezsilności.

Ideą jest pokonywanie własnych słabości, a to musi wymagać poświęceń. Interesujący jest brak z góry narzuconych norm zmęczenia. Każdy trenujący sam wyznacza sobie granice wytrzymałości, do której dochodzi. Ważne jest wszak to, aby ją stopniowo przesuwać i tym samym osiągać coraz więcej.

Uzyskane wyniki dobrze jest notować, by następnie wiedzieć, o ile je poprawić. Kroki nie muszą być milowe, ale powinny być regularne. Według ekspertów crossfit jest dobry dla każdego, bo każdy może indywidualnie kształtować swoją ścieżkę osiągnięcia celu. Panuje spora dowolność, bo można biegać, pływać, jeździć na rowerze czy wykonywać ćwiczenia ogólnorozwojowe.

Trzeba jednak pamiętać, by aktywność była krótkotrwała.